Wiedźmin 4 z datą premiery. CD Projekt Red podał konkretny rok

Nad grą pracuje ponad 500 osób, a szef studia mówi o najambitniejszym projekcie w historii. Oto co wiadomo o premierze czwartego Wiedźmina.

Fani sagi o Geralcie i Ciri czekali na tę datę latami – i wreszcie ją dostali, choć niekoniecznie taką, na jaką liczyli. CD Projekt Red przestało owijać w bawełnę i wprost wskazało, kiedy pojawi się Wiedźmin 4. Mamy konkretny rok, ale w parze z nim idzie kilka haczyków, o których warto wiedzieć, zanim zaczniesz odliczać dni. Jest tu i mocna deklaracja szefostwa studia, i cień ryzyka znanego z poprzednich premier, i całkiem nieoczekiwany problem z fizyczną wersją gry.

Wiedźmin 4 dopiero w 2028 roku

Studio z Warszawy opublikowało nowy materiał wideo, w którym Michał Nowakowski, współprezes CD Projekt Red, zdradził wreszcie okno wydawnicze dla czwartej odsłony serii. Werdykt brzmi: Wiedźmin 4 ma trafić do graczy w 2028 roku. Nagranie pojawiło się tuż przed rozpoczęciem tegorocznego Gamescomu i miało przygotować grunt pod obecność studia na targach.

Dla wielu odbiorców to informacja gorzko-słodka. Z jednej strony wiadomo już, w którym roku mniej więcej celować z portfelem. Z drugiej – do 2028 roku pozostało jeszcze sporo czasu, a przecież pierwszy zwiastun gry pokazano graczom dużo wcześniej. Odliczanie dopiero się zaczyna i nie będzie krótkie.

Polecane komputery gamingowe

„Pozwólcie ekipie gotować” – dlaczego trzeba tyle czekać

Nowakowski nie ukrywał, że oczekiwanie może dać się we znaki. W nagraniu poprosił jednak fanów o cierpliwość, tłumacząc, że efekt wynagrodzi ten czas – rzucił przy tym hasło, by pozwolić zespołowi „gotować”, czyli spokojnie dopracować projekt. To sformułowanie szybko zaczęło żyć własnym życiem w sieci.

Skąd taka skala przedsięwzięcia? Odpowiedź kryje się w liczbach. Nad grą pracuje obecnie ponad 500 osób, a współprezes określił Wiedźmina 4 jako największą, najodważniejszą i najbardziej ambitną produkcję w historii studia. Innymi słowy, mówimy o tytule, który ma przebić rozmachem nawet Dziki Gon – a to poprzeczka zawieszona wyjątkowo wysoko.

Warto też pamiętać, że to nie będzie pojedyncza gra, lecz początek zupełnie nowej opowieści. Czwarta odsłona otwiera świeżą trylogię, w skład której wejdą również Wiedźmin 5 i Wiedźmin 6. Wszystkie trzy części mają zamknąć się w sześcioletnim oknie, co oznacza, że komplet nowej sagi mógłby być na rynku dopiero około 2034 roku. Plan jest więc rozpisany na wiele lat do przodu.

Cel, a nie obietnica – czy premiera się obsunie?

Tu pojawia się najważniejszy niuans, który łatwo przeoczyć w entuzjazmie. Nowakowski bardzo starannie dobierał słowa – studio nie ogłosiło twardej daty, lecz zaznaczyło, że celuje w 2028 rok. A to spora różnica, bo pozostawia furtkę do przesunięcia premiery.

Doświadczenie podpowiada, że tej furtki nie należy lekceważyć. Zarówno Wiedźmin 3, jak i Cyberpunk 2077 były w przeszłości opóźniane, zanim ostatecznie trafiły na rynek. Historia studia pokazuje więc, że deklarowane okno wydawnicze potrafi się przesunąć, gdy w grę wchodzi tak duży i skomplikowany projekt. Traktowanie 2028 roku jako pewnika byłoby nadmiernym optymizmem – realnie to raczej cel, do którego zespół będzie dążył.

Problem z pudełkiem, o którym mało kto pomyślał

Data premiery ciągnie za sobą konsekwencję, o której CD Projekt Red nie wspomniało, a która może zaboleć kolekcjonerów. Rzecz w tym, że Sony zamierza zakończyć tłoczenie nowych płyt z grami na PlayStation od stycznia 2028 roku. Skoro Wiedźmin 4 celuje właśnie w 2028 rok, gra może pojawić się już po tym granicznym momencie.

Co to oznacza w praktyce? Że fizyczne wydanie na PlayStation stoi pod dużym znakiem zapytania. Studio nie potwierdziło ani nie zaprzeczyło, czy pudełkowa wersja na konsole Sony w ogóle powstanie – a przy obecnych planach producenta konsoli sytuacja robi się co najmniej niejasna. Miłośnicy półek zastawionych plastikowymi pudełkami mają więc powód do niepokoju.

Polecane konsole do gier

Nie wszystko jest jednak przesądzone. Nowakowski nie zdradził, na jakich platformach ukaże się gra, więc fizyczne wydania na innych sprzętach wciąż są możliwe. W grę wchodzi choćby Xbox, który nie zapowiadał końca płyt, a także Nintendo Switch 2 – tam ewentualne wydanie mogłoby przyjąć formę pełnego kartridża lub tzw. karty-klucza, która zawiera część danych i dociąga resztę z sieci. W obu przypadkach gracze zachowaliby możliwość odsprzedaży swojego egzemplarza.

Co z Gamescomem i resztą planów studia?

Skoro studio przygotowało wideo pod targi, można było spodziewać się pokazu rozgrywki. Tu jednak czeka rozczarowanie: na Gamescomie nie zobaczymy nowych materiałów z Wiedźmina 4. Zamiast tego reflektory skierowano na Wiedźmina 3 i jego świeży dodatek Songs of the Past. Nowakowski zapowiedział też „niespodziankę lub dwie”, które mają pojawić się podczas transmisji w trakcie imprezy – nie wiadomo jednak, czego dokładnie będą dotyczyć.

Sam dodatek do trójki to zresztą osobny powód do zainteresowania. Songs of the Past będzie trzecim rozszerzeniem Wiedźmina 3, po Sercach z kamienia i Krwi i winie, a jego premierę zaplanowano na 2027 rok. To imponujące, że gra wydana ponad dekadę temu, w maju 2015 roku, wciąż dostaje pełnoprawną, płatną zawartość.

Portfolio studia jest przy tym znacznie szersze niż sama seria wiedźmińska – równolegle powstają między innymi kontynuacja Cyberpunka oraz kolejny projekt osadzony w świecie Wiedźmina. Wygląd na to, że najbliższe lata upłyną graczom pod znakiem cierpliwego czekania, ale też sporej liczby zapowiedzi z Warszawy.

Udostępnij
Data utworzenia:
0 ocen
Oceń artykuł i Ty!
ocena produktu 0/5 gwiazdki
Ocena produktu
Specjalista Morele |11:28
Cześć!
Jeśli chcesz poznać czasy dostawy dopasowane do Twojej lokalizacji, wprowadź kod pocztowy lub nazwę miejscowości z Polski.
Kod pocztowy możesz zmienić klikając w ikonę lokalizacji
Poznaj czas dostawy

Jeśli chcesz poznać czasy dostawy dopasowane do Twojej lokalizacji, wprowadź kod pocztowy rozwijając menu “Więcej”.