Wiedźmin 3 Remaster za darmo. Jak odebrać? I co nowego?
Spis treści:
Na gamescom Opening Night Live szykowaliśmy się na jedno – kolejny rzut oka na fabularny dodatek. Zamiast tego CD PROJEKT RED wyprowadził cios, którego nikt nie zamawiał: pełnoprawny remasterWiedźmina 3: Dzikiego Gonu. Odświeżona wersja gry z 2015 roku trafi do graczy już 29 września 2026 roku, a spora część odbiorców dostanie ją bez wydawania złotówki. Rozkładamy nowość na czynniki pierwsze: co dokładnie się zmieni, kto zapłaci, a kto nie, i czy w ogóle jest po co wracać do Geralta.
Wiedźmin 3 Remaster – niespodzianka z gamescomu
Zapowiedź padła 25 sierpnia podczas otwierającego kolońskie targi pokazu Geoffa Keighleya. Zwiastun premierowy nie pozostawił złudzeń – to nie kolejna łatka, lecz osobne, kompleksowe odświeżenie kultowego RPG. Warto podkreślić jedno: gra doczekała się już wcześniej wersji next-gen na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Skoro studio decyduje się pójść o krok dalej, sygnał jest czytelny – poprzeczka przed nadchodzącym rozdziałem sagi ma zostać podniesiona najwyżej, jak się da.
Za techniczną strona przedsięwzięcia stoi węgierskie studio Yigsoft, które z Redami współpracowało już przy dodatku Phantom Liberty do Cyberpunka 2077 oraz przy Kompletnej Edycji Dzikiego Gonu. To nie debiutanci rzuceni na głęboką wodę, tylko ekipa, która zna tę grę w małym paluszku – a to w przypadku modernizacji tak rozbudowanego tytułu ma niebagatelne znaczenie.
Polecane komputery gamingowe
Co dostaniemy w remasterze?
Tu robi się naprawdę ciekawie, bo lista zmian wykracza daleko poza samo podkręcenie grafiki. Remaster rusza równocześnie po oprawie wizualnej i po mechanikach, które przez lata najbardziej się zestarzały. Oto, co zapowiedziało studio:
- Odświeżona oprawa wizualna – podrasowana warstwa graficzna całej przygody.
- Ulepszona walka oraz nowe finishery, czyli więcej widowiskowości w starciach.
- Poprawione poruszanie się i eksploracja – jedna z częściej krytykowanych bolączek oryginału.
- Nowe efekty Znaków i przeprojektowane zachowania potworów.
- Odmienione sterowanie wierzchowcem – Płotka wreacie ma słuchać się lepiej.
- Przebudowane drzewko umiejętności oraz transmogryfikacja, pozwalająca oddzielić wygląd ekwipunku od jego statystyk.
- Rozbudowany tryb foto dla łowców idealnego kadru.

Innymi słowy: to nie kosmetyka, a wejście pod maskę. CD PROJEKT RED podkreśla, że modernizacji poddano nie tylko podstawkę, lecz również oba wielkie dodatki – Serca z kamienia i Krew i wino. Efektem ma być najbardziej dopracowana wersja przygód Geralta w historii.
Darmowy upgrade – kto załapie się bez dopłaty?
Najprzyjemniejsza część tej historii: dla obecnych właścicieli gry remaster to bezpłatna aktualizacja na wspieranych platformach. Jeśli masz Dziki Gon na PC, PlayStation 5 lub Xbox Series X|S, wersję odświeżoną pobierzesz bez ponownego sięgania po portfel.
Polecane konsole do gier
Redzi dorzucili do tego jeszcze jeden gest. Wszyscy posiadacze Wiedźmina 3 od teraz otrzymują za darmo dodatki Serca z kamienia oraz Krew i wino – te same, które latami zbierały zachwyty jako wzór tego, jak powinny wyglądać rozszerzenia do gier RPG. Jeśli ktoś do tej pory ogrywał wyłącznie podstawkę, dostaje właśnie kilkadziesiąt godzin dodatkowej, świetnej zawartości w prezencie i idealny moment, by nadrobić zaległości przed premierą remastera.
Switch 2, Battle.net i skin w Diablo 4
Remaster to również przepustka na platformy, które dotąd Geralta nie widziały. Po raz pierwszy Dziki Gon trafi w natywnej wersji na Nintendo Switch 2 – przedsprzedaż wystartowała już teraz, a data pokrywa się z resztą wydania, czyli 29 września.
Druga niespodzianka to partnerstwo z Blizzard Entertainment. Za jego sprawą remaster (a w przyszłości i fabularny dodatek) zawita na platformie Battle.net, i to również 29 września. Wisienką na torcie jest smaczek dla fanów obu marek: kupujący rozszerzenie w sklepie Blizzarda odblokują inspirowany Geraltem skórkę w Diablo 4. Więcej szczegółow tej współpracy ma paść we wrześniu, przy okazji BlizzConu.
Czy warto znowu ruszyć na Dziki Gon?
Odpowiedź zależy od tego, po której stronie stoisz. Jeśli masz już grę, dylematu w zasadzie nie ma – upgrade nic nie kosztuje, a do tego lądują na koncie dwa najlepsze dodatki w historii serii. Tu nie ma czego rozważać, wystarczy pobrać.
Jeśli natomiast dopiero planujesz pierwsze spotkanie z Geraltem, trudno o lepszy moment. Remaster celuje w miano wersji ostatecznej – ładniejszej, płynniejszej i wygodniejszej w obsłudze – a wchodzi tuż przed kolejnym rozdziałem opowieści.


