https://www.morele.net/wiadomosc/jaki-telewizor-42-cali-jak-wybrac-najlepsze-modele/2313/ 2019-02-19 12:56:53.000000

Jaki telewizor 42 cali? Jak wybrać? Najlepsze modele.

Niektórzy pamiętają czasy, w których standardem były kineskopowe telewizory o przekątnej 21 cali. Model 28-calowy był wtedy synonimem luksusu, mimo, iż zajmował połowę „eleganckiej” meblościanki. Dziś ekrany o takich przekątnych często służą jako monitory do komputerów, zaś telewizory legitymujące się wielkości 42 cali, stają się swego rodzaju standardem. Sprawdźmy, czym kierować się podczas wyboru.

Dla wielu osób 42-calowy telewizor to optymalne rozwiązanie. Oferuje już dość duży ekran, akceptowalne gabaryty, a to wszystko można dostać w stosunkowo atrakcyjnej cenie. Co więcej, w niewielkiej kwocie znajdziemy modele bardzo dobrze wyposażone, posiadające opcje znane z wyższych półek. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby telewizor tych rozmiarów posiadał funkcje i parametry (z wyjątkiem przekątnej) typowo „high-endowe”, które zawstydzą niejedną większą konstrukcję. Zacznijmy jednak od początku, czyli najważniejszego aspektu – rozdzielczości.

Jaką rozdzielczość wybrać?

Obecnie wybór rozdzielczości jest nieco większy, niż przed kilkoma latami. Wtedy mogliśmy zdecydować się na rozdzielczość HD Ready (1366 × 768 pikseli) lub Full HD (1920 x 1080 pikseli). Dziś zdecydowana większość spotykanych modeli legitymuje się tą wyższą rozdzielczością, nadal dostępne są modele HD Ready, choć coraz śmielej poczynają sobie alternatywy legitymujące się ekranem w rozdzielczości 4K (3840 × 2160 pikseli). Dwa razy wyższa rozdzielczość w pionie i w poziomie, w stosunku do Full HD, oferuje o wiele lepszą jakość obrazu, ale… warunkiem jest odpowiedniej jakości sygnał źródłowy bądź wyświetlany materiał. Ale czy w przypadku ekranu 42-calowego, tak wysoka rozdzielczość ma sens?

Wielu klientów popełnia błąd, dopłacając do telewizora w rozdzielczości 4K myśląc, że uzyskają lepszy obraz np. w programach telewizyjnych. Niestety, poprawa zazwyczaj będzie niewielka, gdyż wszystkie, oferowane na chwilę obecną programy telewizyjne, oferują rozdzielczość HD (nie zawsze jest to najwyższa rozdzielczość 1080p), więc różnica w jakości obrazu pomiędzy telewizorem Full HD a 4K może być praktycznie niezauważalna. Dlatego też zakup telewizora 42-calowego z rozdzielczością 4K, tylko do oglądania telewizji, raczej nie ma sensu.

Co innego, jeśli planujemy zakup odtwarzacza Blu-ray, nowej konsoli do gier, bądź podłączenie telewizora do wydajnego komputera. Na takim ekranie gry będą wyglądać rewelacyjnie, zaś filmy oferujące najwyższą dostępną rozdzielczość, wykorzystają wszystkie możliwości telewizora, prezentując naprawdę niesamowitą jakość obrazu. Pamiętajmy jednak o pewnej zasadzie. Żaden podstawowy telewizor 4K nie zaoferuje lepszej jakości obrazu, w przypadku materiałów w rozdzielczości 1080p, w porównaniu do zaawansowanego telewizora Full HD. Co ciekawe, zazwyczaj ceny takich urządzeń są podobne. Jeśli więc mamy wybór: podstawowy telewizor 42-calowy 4K lub zaawansowany model Full HD w tej samej cenie, wybierzmy rozwiązanie z niższą rozdzielczością, ale lepszym procesorem obrazu i wieloma dodatkami.

Telewizor Philips 43PFT5503/12

Z funkcją 3D, czy bez?

Nie jest wielką tajemnicą fakt, że czas euforii związanej z 3D minął jakiś czas temu. Moda nie trwała długo i panowała przede wszystkim kilka lat temu. Dziś telewizor z 3D nie jest niczym nadzwyczajnym, a i funkcja, jako dodatek, nie podnosi znacząco ceny telewizora. Jeśli więc planujemy kupić zaawansowany model za ponad 2000 złotych, funkcja trójwymiarowego obrazu z pewnością będzie ciekawym dodatkiem. Nie dajmy się jednak zwieźć i nie traktujmy 3D jako obowiązkowego elementu. Przed ostateczną decyzją warto sprawdzić, czy znajdziemy odpowiednią ilość materiałów w trzech wymiarach, oraz czy filmy nagrane w tej technice w ogóle nas interesują. Rzecz jasna niemal każdy telewizor posiada funkcję konwersji obrazu „w locie”, dzięki czemu nawet wiadomości lub reklamy obejrzymy w trzech wymiarach, ale konwersja to nie to samo, co materiał nagrany specjalnie pod kątem 3D. A na jaką technologię się zdecydować?

Rozróżniamy dwie główne wersje: 3D aktywne (migawkowe) oraz pasywne (polaryzacyjne). Jeśli zależy nam na wysokiej jakości wyświetlanego obrazu i nie przeszkadza nam migotanie, wybierzmy wersję aktywną. Telewizory tego typu posiadają również zaawansowane, choć niestety droższe okulary (zazwyczaj jedna lub dwie pary w komplecie). W innym przypadku warto sięgnąć po telewizory z pasywnym 3D, które nie posiadają efektu migotania (dla niektórych użytkowników - bardzo dokuczliwego), oferują tańsze i prostsze okulary, ale minusem będzie wyświetlany obraz. Zaletą są jednak wspomniane prostsze okulary, kosztujące zazwyczaj 20-30 złotych, zaś w zestawie z telewizorem nierzadko znajdziemy komplet dla całej rodziny.

LCD czy OLED? Co wybrać?

LCD, OLED, a może plazma? Jeszcze kilka lat temu w tym zestawieniu brakowało wersji OLED, a dwa pozostałe walczyły ze sobą jak równy z równym. Dziś modele plazmowe praktycznie znikają z półek wypierane przez telewizory LCD. Nowoczesne telewizory posiadają również podświetlenie LED, które oferuje większą energooszczędność i lepszą jakość obrazu. Warto pamiętać, że istnieją dwie wersje podświetlenia:

  • Edge LED

Jest to podświetlenie krawędziowe, czyli pewnego rodzaju pośrednik pomiędzy starszym typem podświetlenia katodowego, a technologią Full LED, o której wspominamy niżej. Telewizory z podświetleniem krawędziowym są tańsze, ale oferują nieco gorszą jakość obrazu oraz spory problem w postaci efektu nierównomiernego podświetlenia. Jeśli jednak decydujemy się na niewielki ekran o przekątnej w zakresie 32-42 cale, efekt ten nie będzie mocno dokuczliwy.

  • Full LED

W tym przypadku podświetlenie umieszczone jest na całej powierzchni ekranu, dzięki czemu światło jest równomiernie rozłożone. Takie rozwiązanie oferuje o wiele lepszą jakość obrazu oraz możliwość zastosowania podświetlenia selektywnego. Zanika również efekt nierównomiernego podświetlenia, choć w przypadku tańszych modeli, pojawia się efekt cloudingu, czyli jaśniejszych miejsc podczas wyświetlania ciemnych scen.

Jeśli ktoś może przeznaczyć na telewizor znaczącą sumę, powinien zwrócić uwagę na telewizory OLED. W tym przypadku zebrano największe zalety obu wcześniejszych technologii, niemal całkowicie eliminując błędy i wady. Do zalet należy zaliczyć między innymi rewelacyjne odwzorowanie kolorów w pełnej gamie oraz bardzo szerokie kąty widzenia bez uszczerbku na jakości obrazu. Na deser dostajemy niezwykle krótki czas reakcji matrycy, głęboką czerń oraz imponującą budowę. Ekrany zazwyczaj są niezwykle cienkie i smukłe. Jeśli ktoś nie przejmuje się bardzo wysoką cena i stosunkowo delikatną konstrukcją (cienki ekran jest dość kruchy i mało odporny na uderzenia), taki telewizor będzie idealnym rozwiązaniem.

Dźwięk – pięta achillesowa telewizorów?

Nie ukrywajmy, dźwięk emitowany przez głośniki wbudowane w telewizor, delikatnie mówiąc, nie jest imponujący. Oczywiście są modele, które oferują przyzwoity dźwięk i namiastkę tonów niskich, ale praktycznie każdy zestaw głośników, lub tzw. soundbar będzie o wiele lepszym rozwiązaniem. Ale czy to oznacza, że kwestię dźwięku w telewizorze można odsunąć na dalszy plan? Niekoniecznie. Jeśli komuś zależy na dobrym dźwięku nie tylko podczas oglądania filmów, ale również seriali i programów telewizyjnych, warto zwrócić uwagę na obsługiwane standardy dźwięku. Co więcej, wbudowane wyjście cyfrowe lub analogowe pozwoli na podłączenie zewnętrznych głośników aktywnych, wspomnianego soundbara, lub innego urządzenia. Oczywiście optymalnym rozwiązaniem jest zakup kina domowego z amplitunerem i kolumnami, ale jeśli ktoś nie jest tak wymagający, ale mimo to chce lepszych efektów niż z głośników wbudowanych w telewizor, powinien zwrócić uwagę na wspomniane cechy.

Dodatki i gadżety – co jeszcze się przyda?

Obraz i dźwięk to bez wątpienia dwie najważniejsze cechy telewizora, o które warto zadbać podczas zakupu. Pamiętajmy jednak, że nowe modele, podobnie jak dzisiejsze smartfony, mogą służyć do wielu różnych rzeczy.

  • Smart TV- Jeśli telewizor posiada Smart TV, można śmiało powiedzieć, że jest wielofunkcyjny. Prognoza pogody, kalendarz, organizer, centrum multimedialnej rozrywki, serwisów społecznościowych itd. Reasumując, połączenie z Internetem oraz funkcje Smart TV otwierają przed nami drzwi do ogromnych możliwości. Jeszcze do niedawna funkcja ta była niedoceniana, dziś zaś powinna być obowiązkowym punktem przy wyborze nowego telewizora.
  • Częstotliwość odświeżania- O tym aspekcie zapomina wielu początkujących kupujących. Odświeżanie odpowiada między innymi za płynność wyświetlanego obrazu, dlatego im wyższe, tym lepiej. W przypadku telewizorów bez funkcji 3D, optymalną wartością będzie częstotliwość na poziomie do 200 Hz. Jeśli decydujemy się na telewizor z funkcją 3D (aktywną), warto zdecydować się na model z nawet dwukrotnie wyższą częstotliwością odświeżania dla zminimalizowania efektu migotania.
  • Dodatkowe złącza i porty- Tu również panuje zasada – im więcej, tym lepiej. Ale nie można popadać w skrajności. Z pewnością najważniejsze złącza to HDMI oraz USB. W przypadku złącza HDMI, warto myśleć przyszłościowo. Nawet, jeśli obecnie posiadamy tylko dekoder lub komputer nie oznacza, że za jakiś czas nie pojawi się konsola do gier, odtwarzacz płyt Blu-ray itp. Wydaje się, ze 4 złącza HDMI to optymalna wartość. Podobnie jest z portami USB, które pozwalają podłączyć pamięć flash, dysk twardy, smartfon itp. Dlatego też 3 porty USB (najlepiej w wersji USB 3.0) to zupełne minimum.
Polecane artykuły
 

Dla wielu osób 42-calowy telewizor to optymalne rozwiązanie. Oferuje już dość duży ekran, akceptowalne gabaryty, a to wszystko można dostać w stosunkowo atrakcyjnej cenie. Co więcej, w niewielkiej kwocie znajdziemy modele bardzo dobrze wyposażone, posiadające opcje znane z wyższych półek. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby telewizor tych rozmiarów posiadał funkcje i parametry (z wyjątkiem przekątnej) typowo „high-endowe”, które zawstydzą niejedną większą konstrukcję. Zacznijmy jednak od początku, czyli najważniejszego aspektu – rozdzielczości.

Jaką rozdzielczość wybrać?

Obecnie wybór rozdzielczości jest nieco większy, niż przed kilkoma latami. Wtedy mogliśmy zdecydować się na rozdzielczość HD Ready (1366 × 768 pikseli) lub Full HD (1920 x 1080 pikseli). Dziś zdecydowana większość spotykanych modeli legitymuje się tą wyższą rozdzielczością, nadal dostępne są modele HD Ready, choć coraz śmielej poczynają sobie alternatywy legitymujące się ekranem w rozdzielczości 4K (3840 × 2160 pikseli). Dwa razy wyższa rozdzielczość w pionie i w poziomie, w stosunku do Full HD, oferuje o wiele lepszą jakość obrazu, ale… warunkiem jest odpowiedniej jakości sygnał źródłowy bądź wyświetlany materiał. Ale czy w przypadku ekranu 42-calowego, tak wysoka rozdzielczość ma sens?

Wielu klientów popełnia błąd, dopłacając do telewizora w rozdzielczości 4K myśląc, że uzyskają lepszy obraz np. w programach telewizyjnych. Niestety, poprawa zazwyczaj będzie niewielka, gdyż wszystkie, oferowane na chwilę obecną programy telewizyjne, oferują rozdzielczość HD (nie zawsze jest to najwyższa rozdzielczość 1080p), więc różnica w jakości obrazu pomiędzy telewizorem Full HD a 4K może być praktycznie niezauważalna. Dlatego też zakup telewizora 42-calowego z rozdzielczością 4K, tylko do oglądania telewizji, raczej nie ma sensu.

Co innego, jeśli planujemy zakup odtwarzacza Blu-ray, nowej konsoli do gier, bądź podłączenie telewizora do wydajnego komputera. Na takim ekranie gry będą wyglądać rewelacyjnie, zaś filmy oferujące najwyższą dostępną rozdzielczość, wykorzystają wszystkie możliwości telewizora, prezentując naprawdę niesamowitą jakość obrazu. Pamiętajmy jednak o pewnej zasadzie. Żaden podstawowy telewizor 4K nie zaoferuje lepszej jakości obrazu, w przypadku materiałów w rozdzielczości 1080p, w porównaniu do zaawansowanego telewizora Full HD. Co ciekawe, zazwyczaj ceny takich urządzeń są podobne. Jeśli więc mamy wybór: podstawowy telewizor 42-calowy 4K lub zaawansowany model Full HD w tej samej cenie, wybierzmy rozwiązanie z niższą rozdzielczością, ale lepszym procesorem obrazu i wieloma dodatkami.

Telewizor Philips 43PFT5503/12

Z funkcją 3D, czy bez?

Nie jest wielką tajemnicą fakt, że czas euforii związanej z 3D minął jakiś czas temu. Moda nie trwała długo i panowała przede wszystkim kilka lat temu. Dziś telewizor z 3D nie jest niczym nadzwyczajnym, a i funkcja, jako dodatek, nie podnosi znacząco ceny telewizora. Jeśli więc planujemy kupić zaawansowany model za ponad 2000 złotych, funkcja trójwymiarowego obrazu z pewnością będzie ciekawym dodatkiem. Nie dajmy się jednak zwieźć i nie traktujmy 3D jako obowiązkowego elementu. Przed ostateczną decyzją warto sprawdzić, czy znajdziemy odpowiednią ilość materiałów w trzech wymiarach, oraz czy filmy nagrane w tej technice w ogóle nas interesują. Rzecz jasna niemal każdy telewizor posiada funkcję konwersji obrazu „w locie”, dzięki czemu nawet wiadomości lub reklamy obejrzymy w trzech wymiarach, ale konwersja to nie to samo, co materiał nagrany specjalnie pod kątem 3D. A na jaką technologię się zdecydować?

Rozróżniamy dwie główne wersje: 3D aktywne (migawkowe) oraz pasywne (polaryzacyjne). Jeśli zależy nam na wysokiej jakości wyświetlanego obrazu i nie przeszkadza nam migotanie, wybierzmy wersję aktywną. Telewizory tego typu posiadają również zaawansowane, choć niestety droższe okulary (zazwyczaj jedna lub dwie pary w komplecie). W innym przypadku warto sięgnąć po telewizory z pasywnym 3D, które nie posiadają efektu migotania (dla niektórych użytkowników - bardzo dokuczliwego), oferują tańsze i prostsze okulary, ale minusem będzie wyświetlany obraz. Zaletą są jednak wspomniane prostsze okulary, kosztujące zazwyczaj 20-30 złotych, zaś w zestawie z telewizorem nierzadko znajdziemy komplet dla całej rodziny.

LCD czy OLED? Co wybrać?

LCD, OLED, a może plazma? Jeszcze kilka lat temu w tym zestawieniu brakowało wersji OLED, a dwa pozostałe walczyły ze sobą jak równy z równym. Dziś modele plazmowe praktycznie znikają z półek wypierane przez telewizory LCD. Nowoczesne telewizory posiadają również podświetlenie LED, które oferuje większą energooszczędność i lepszą jakość obrazu. Warto pamiętać, że istnieją dwie wersje podświetlenia:

  • Edge LED

Jest to podświetlenie krawędziowe, czyli pewnego rodzaju pośrednik pomiędzy starszym typem podświetlenia katodowego, a technologią Full LED, o której wspominamy niżej. Telewizory z podświetleniem krawędziowym są tańsze, ale oferują nieco gorszą jakość obrazu oraz spory problem w postaci efektu nierównomiernego podświetlenia. Jeśli jednak decydujemy się na niewielki ekran o przekątnej w zakresie 32-42 cale, efekt ten nie będzie mocno dokuczliwy.

  • Full LED

W tym przypadku podświetlenie umieszczone jest na całej powierzchni ekranu, dzięki czemu światło jest równomiernie rozłożone. Takie rozwiązanie oferuje o wiele lepszą jakość obrazu oraz możliwość zastosowania podświetlenia selektywnego. Zanika również efekt nierównomiernego podświetlenia, choć w przypadku tańszych modeli, pojawia się efekt cloudingu, czyli jaśniejszych miejsc podczas wyświetlania ciemnych scen.

Jeśli ktoś może przeznaczyć na telewizor znaczącą sumę, powinien zwrócić uwagę na telewizory OLED. W tym przypadku zebrano największe zalety obu wcześniejszych technologii, niemal całkowicie eliminując błędy i wady. Do zalet należy zaliczyć między innymi rewelacyjne odwzorowanie kolorów w pełnej gamie oraz bardzo szerokie kąty widzenia bez uszczerbku na jakości obrazu. Na deser dostajemy niezwykle krótki czas reakcji matrycy, głęboką czerń oraz imponującą budowę. Ekrany zazwyczaj są niezwykle cienkie i smukłe. Jeśli ktoś nie przejmuje się bardzo wysoką cena i stosunkowo delikatną konstrukcją (cienki ekran jest dość kruchy i mało odporny na uderzenia), taki telewizor będzie idealnym rozwiązaniem.

Dźwięk – pięta achillesowa telewizorów?

Nie ukrywajmy, dźwięk emitowany przez głośniki wbudowane w telewizor, delikatnie mówiąc, nie jest imponujący. Oczywiście są modele, które oferują przyzwoity dźwięk i namiastkę tonów niskich, ale praktycznie każdy zestaw głośników, lub tzw. soundbar będzie o wiele lepszym rozwiązaniem. Ale czy to oznacza, że kwestię dźwięku w telewizorze można odsunąć na dalszy plan? Niekoniecznie. Jeśli komuś zależy na dobrym dźwięku nie tylko podczas oglądania filmów, ale również seriali i programów telewizyjnych, warto zwrócić uwagę na obsługiwane standardy dźwięku. Co więcej, wbudowane wyjście cyfrowe lub analogowe pozwoli na podłączenie zewnętrznych głośników aktywnych, wspomnianego soundbara, lub innego urządzenia. Oczywiście optymalnym rozwiązaniem jest zakup kina domowego z amplitunerem i kolumnami, ale jeśli ktoś nie jest tak wymagający, ale mimo to chce lepszych efektów niż z głośników wbudowanych w telewizor, powinien zwrócić uwagę na wspomniane cechy.

Dodatki i gadżety – co jeszcze się przyda?

Obraz i dźwięk to bez wątpienia dwie najważniejsze cechy telewizora, o które warto zadbać podczas zakupu. Pamiętajmy jednak, że nowe modele, podobnie jak dzisiejsze smartfony, mogą służyć do wielu różnych rzeczy.

  • Smart TV- Jeśli telewizor posiada Smart TV, można śmiało powiedzieć, że jest wielofunkcyjny. Prognoza pogody, kalendarz, organizer, centrum multimedialnej rozrywki, serwisów społecznościowych itd. Reasumując, połączenie z Internetem oraz funkcje Smart TV otwierają przed nami drzwi do ogromnych możliwości. Jeszcze do niedawna funkcja ta była niedoceniana, dziś zaś powinna być obowiązkowym punktem przy wyborze nowego telewizora.
  • Częstotliwość odświeżania- O tym aspekcie zapomina wielu początkujących kupujących. Odświeżanie odpowiada między innymi za płynność wyświetlanego obrazu, dlatego im wyższe, tym lepiej. W przypadku telewizorów bez funkcji 3D, optymalną wartością będzie częstotliwość na poziomie do 200 Hz. Jeśli decydujemy się na telewizor z funkcją 3D (aktywną), warto zdecydować się na model z nawet dwukrotnie wyższą częstotliwością odświeżania dla zminimalizowania efektu migotania.
  • Dodatkowe złącza i porty- Tu również panuje zasada – im więcej, tym lepiej. Ale nie można popadać w skrajności. Z pewnością najważniejsze złącza to HDMI oraz USB. W przypadku złącza HDMI, warto myśleć przyszłościowo. Nawet, jeśli obecnie posiadamy tylko dekoder lub komputer nie oznacza, że za jakiś czas nie pojawi się konsola do gier, odtwarzacz płyt Blu-ray itp. Wydaje się, ze 4 złącza HDMI to optymalna wartość. Podobnie jest z portami USB, które pozwalają podłączyć pamięć flash, dysk twardy, smartfon itp. Dlatego też 3 porty USB (najlepiej w wersji USB 3.0) to zupełne minimum.
Polecane artykuły
 
Kategoria: Poradniki
Data: 19.01.2019
Social
5,0
2 oceny
3 komentarzy
Moja ocena
Twój podpis zostanie zapamiętany i będzie wyświetlał się przy recenzjach, zapytaniach technicznych oraz komentarzach. Podpis możesz w każdej chwili zmienić w ustawieniach swojego konta.
Lista komentarzy jest pusta.