Udostępnij
Skomentuj

Czy filtrowanie wody ma sens?

Picie wody z kranu to oszczędność czasu, pieniędzy i zasobów planety. Sprawdź, dlaczego warto filtrować wodę?

Nie wszyscy wiedzą, że butelkowana woda źródlana oraz zwyczajna kranówka to praktycznie to samo. Woda, która płynie do polskich kranów w zdecydowanej większości miejsc jest nie tylko pitna, ale i bogata w składniki mineralne. Oczywiście istnieją wody uzdrowiskowe lub niektóre butelkowane, w przypadku których korzyści zdrowotne znacząco przewyższają te uzyskane z kranówki, ale zazwyczaj nie kupujemy ich na co dzień.

Czy filtrowanie wody w domu ma sens?

Cotygodniowe kupowanie wody butelkowanej w supermarketach to efekt przyzwyczajenia. Kiedyś bieżąca woda w Polsce nie przechodziła tak rygorystycznych testów i była niezdatna do spożycia. Wielu Polaków po prostu nigdy nie zmieniło swojego starego przekonania, narażając się na spore straty pieniężne. Koszt miesięcznego zapasu wody butelkowej dla jednej osoby to około 75 zł (licząc tylko wodę pitną, bez wody np. do gotowania), podczas gdy dzbanek filtrujący 4l spełni te potrzeby za około 15 zł.

Filtrowanie wody w domu ma więc sens ekonomiczny. Dlaczego nie powinno się pić nieprzefiltrowanej kranówki? Ponieważ woda wpuszczana do rur jest rygorystycznie sprawdzana, ale same rury już nie. O ile najczęściej główne instalacje zarządzane przez odpowiednie organy państwowe są sprawne, o tyle te w starych domach i blokach pozostawiają one wiele do życzenia. Produkty takie jak dzbanek filtrujący Dafi pozbawiają kranówkę chloru, niektórych metali ciężkich i innych szkodliwych cząsteczek, zachowując jednocześnie naturalnie występujące minerały.

Polecane dzbanki filtrujące

Jak filtrować wodę?

Sposób filtracji wody zależy od wybranego modelu dzbanka. Przykładowo dzbanek filtrujący Brita został wyposażony w pokrywkę z uchylną klapką wlewu, dzięki czemu urządzenie można otworzyć jedną ręką. Naczynie podstaw pod kran z bieżącą wodą, napełnij i pozostaw na około minutę, aby całość zdążyła się przefiltrować. Podobne udogodnienia gwarantuje dzbanek filtrujący Aquaphor wyposażony w pokrywkę z systemem „Flip-top” ułatwiającą nalewanie wody z kranu.

Niezależnie od producenta i modelu, pamiętaj, żeby zawsze filtrować tylko zimną wodę. Zbyt wysoka temperatura może uszkodzić filtr, a i Ty z pewnością docenisz orzeźwiający chłód. Zwracaj uwagę na wskaźnik wymiany filtra. Produkty takie jak dzbanek filtrujący Laica zostały wyposażone w mechaniczny miernik, inne, przykładowo, jak większość modeli marki Dafi, mogą poszczycić się elektronicznym miernikiem, który zaświeci się na czerwono, jeśli filtr nadaje się już do wymiany.

Jeszcze prościej filtruje się wodę w specjalnych butelkach. Większość producentów mających w swojej ofercie dzbanki zapewnia swoim klientom także wygodną wersję wody „na wynos”. W tym przypadku wystarczy napełnić butelkę zimną wodą z kranu, a proces filtracji nastąpi za każdym razem, gdy weźmiesz łyk pysznej wody. Większość butelek ma jedynie mechaniczny wskaźnik wymiany filtra, ale zazwyczaj wkłady wystarczają na około miesiąc. Atutem tego rozwiązania jest możliwość dolania wody w każdym miejscu, nie tylko w pracy lub domu.

Część klientów decyduje się na zainstalowanie filtrów nakranowych. Filtry tego typu są bardzo wygodne, ponieważ proces filtracji następuje w momencie, w którym odkręcisz kurek. Nowoczesne filtry osmotyczne usuwają z wody nawet 100% zanieczyszczeń, ale często wymagają dodatkowego zakupu mineralizatora, ponieważ mogą pozbawić Cię również tych dobrych cząsteczek. Podobnie dobrze działają filtry węglowe. Niektóre systemy można zainstalować również przy głównym zaworze wody lub pod zlewem.

Co daje filtrowanie wody?

Producenci prześcigają się w wymienianiu korzyści związanych z filtrowaniem wody. Przykładowo dzbanek filtrujący Philips zmniejsza ilość chloru, metali ciężkich, kamienia oraz zanieczyszczeń takich jak mikroplastik i PFOA, czyli kwasu pferluorooktanowego, szkodliwej substancji przemysłowej. Czy naprawdę powinno się usuwać te cząsteczki z wody pitnej? Okazuje się, że tak! Poniżej sprawdzisz, dlaczego filtrowanie kranówki przynosi tyle korzyści.

Chlor jest używany do uzdatniania wody jeszcze na poziomie regionalnych wodociągów. Oczywiście technicy dbają o to, żeby ilości, które przedostaną się do Twojego kranu, były śladowe i niegroźne dla zdrowia, jednak nawet najmniejsza dawka chloru może zmieniać smak wody. Być może wpływ jest niewielki, ale wodę pijesz przecież codziennie, więc w końcu poczujesz różnicę. Smak jest też znaczący przy przygotowywaniu wielu potraw na bazie wody takich jak, chociażby uwielbiany przez Polaków kisiel.

Niektóre urządzenia filtrujące, na przykład dzbanek filtrujący Dafi, zostały wyposażone w funkcję powtórnej mineralizacji wody, a więc dodania wapnia i magnezu. To bardzo dobre rozwiązanie, jednak warto pamiętać, że filtry nie usuwają całkowicie tych pierwiastków. Proces filtracji zmiękcza wodę, dzięki czemu sprzęty domowe nie wymagają odkamieniania, co nie znaczy, że woda z takiego dzbanka nie dostarczy Ci niezbędnego magnezu. Dwa benefity w jednym!

Jednak głównym i chyba najbardziej odczuwalnym atutem filtracji wody jest poprawa jej smaku. Filtry pozwalają na „wyprodukowanie” smacznej, zdrowej, taniej i bardzo ekologicznej wody. Na smak wpływają nie tylko zanieczyszczenia z instalacji wodnej danego budynku, ale i substancje uzdatniające wodę, dodawane jeszcze w regionalnej instytucji wodociągowej. Dzbanki filtrujące to ekologiczne rozwiązanie dla tych, którzy chcą dbać nie tylko o swoich bliskich, ale również o planetę.

Ostatnim, choć zdecydowanie nie najmniej istotnym atutem filtracji wody, jest wspomniana już oszczędność pieniędzy. Wyliczenia dostępne w sieci są bardzo różne, te najbardziej optymistyczne sugerują około dziesięciokrotną oszczędność w porównaniu z kupowaniem wody butelkowanej. Przykładowo dzbanek filtrujący Brita to jednorazowy koszt, w zależności od modelu, kilkudziesięciu złotych. Jest to inwestycja, ale ta z gatunku bardzo opłacalnych, ponieważ filtr, który starczy na miesiąc to koszt rzędu 10-15 zł.

Oczywiście istotnym czynnikiem są również kształtowane przez lata nawyki konsumentów. Dla wielu Polaków sięgnięcie po butelkę wody to odruch kształtowany od najwcześniejszych lat dziecięcych. Pomyśl bardziej holistycznie: ciężkie zgrzewki trzeba co tydzień wnosić do domu, butelki zgniatać i segregować, a gdy ich zabraknie biec do sklepu. Dzbanek filtrujący Aquaphor lub podobny produkt innej marki to oszczędność nie tylko pieniędzy, ale i cennego czasu. Przy odrobinie silnej woli sięgnięcie po dzbanek i szklankę stanie się równie instynktowne, co nawyk picia z butelki.

Czy warto filtrować wodę?

Filtracja wody to oszczędność zasobów planety, czasu, energii i pieniędzy. Jak odpowiedzieć na argumenty przeciwników, którzy twierdzą, że wody po prostu nie warto filtrować? Oponenci dzielą się na dwie grupy. Pierwsi twierdzą, że woda z kranu jest wystarczająco dobra i nie należy mnożyć kosztów, kupując urządzenia filtrujące. Drudzy są zdania, że filtry pogarszają jakość wody, zmniejszając ilość potrzebnych ciału minerałów.

Pierwszym należy odpowiedzieć, że o ile można mieć pewność, że woda wtłaczana do wodociągów jest czysta, o tyle nie można być pewnym, że po drodze nie wymieszała się z zanieczyszczeniami ze starych rur takimi jak rdza bądź różnego rodzaju osady. Mieszkańcy danego domu wiedzą najlepiej, czy woda jest czysta, czy też zbyt twarda, pozostawia osad i źle smakuje. Produkty takie jak dzbanek filtrujący Laica pozwalają ze spokojem cieszyć się wodą, bez wątpliwości co do jej smaku i szkodliwości.

Drugim należy wytłumaczyć, że filtry pozostawiają potrzebne minerały takie jak wapń i magnez. Jeśli woda płynąca z kranu jest miękka, co zdarza się rzadko, może istnieć zagrożenie przefiltrowania zbyt dużej ilości potrzebnych substancji. Na szczęście większość marek oferuje również specjalne, dodatkowo mineralizujące filtry, które zaspokoją potrzeby najbardziej wymagających konsumentów. Filtrowanie wody ma więc sens zarówno zdrowotny, jak i ekonomiczny. Nie czekaj, zainwestuj w zdrową wodę dla Twojej rodziny już dziś!

Udostępnij
5,0
1 ocena
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)