Mimo sceptycznego podejścia do wszelkich Mediatechów, Mant oraz Geniusów, przeczytawszy na temat SP-HF1800A wiele pochlebnych recenzji (oraz równie wiele komentarzy typu: \\\"za***iiiiisteeee!!!!1\\\"), stwierdziłem, że skuszę się na te trójdrożne głośniki. Nie żałuję. Ba! Jestem z tego zakupu bardzo zadowolony. Za tę cenę NIE MA lepszego sprzętu. Co zaś do charakterystyki brzmienia? Jest ono bardzo analityczne, jeśli siedzi się blisko kolumn słychać dokładnie jakie dźwięki produkowane są przez jaki głośnik (wysokie - wysokotonowy itp..) - to niedobrze, bo brakuje muzyce spójności. Wystarczy jednak trochę się od nich odsunąć. Geniusy grają czysto, nie faworyzując za bardzo żadnego pasma (dlatego przy muzyce rockowej, aby usłyszeć trochę gitarowego pie... uderzenia, zmniejszyłem treble i bass o połowę). Sprawdzają się nadzwyczaj dobrze w muzyce elektronicznej (house, acid - Fatboy Slim, Chemical Brothers) bity i linia basowa są mięsiste, miękkie przy dużo mniejszej głębi obecnej przy głośnikach 2.1. Z jednej strony to źle (\\\"bo im więcej basiku tym lepiej hehe\\\"), z drugiej dobrze, bo nie będziemy tak bardzo wnerwiać sąsiadów ;) (chociaż jeden już u mnie był podczas sesji \\\"testowania\\\" kolumienek - 50 W robi swoje). Przy muzyce rockowej, w szczególności tej nagranej w epoce spodni dzwonów, hipisów i lsd (Led Zeppelin, Deep Purple, Floydzi), trochę brakuje środka sceny - należy wtedy \\\"skręcić\\\" potencjometry wys. i nis. tonów o połowę i jest lepiej (nie idealnie, ale daje radę). Efekt \\\"cofniętego środka\\\" jest całkowicie subiektywnym (moim) odczuciem i nie każdy go doświadczy (innym może brakować czegoś innego ;p). Poza tym, wrażenie to maleje przy nowszych, lepiej nagranych utworach. Prawdziwa niespodzianka spotkała mnie, kiedy spróbowałem trochę jazzu (T.Stańko - \\\"Dark Eyes\\\") - niesamowite wrażenia! Po raz pierwszy od dawna po prostu rozsiadłem się w fotelu,zgasiłem światło i dałem się ponieść muzyce. Rewelacja. Nie wiem, dlaczego Geniusy akurat tak dobrze radzą sobie z (dobrze nagranym) jazzem. Pewnie to zasługa ich czystego, brzmienia oraz świetnej \\\"stereofonii\\\",które współgrają z tym gatunkiem muzyki. Podsumowując - szukasz głośników 2.0 do 200 zł? Geniusy są dla Ciebie. Masz więcej kasy, albo interesuje Cię \\\"megabasik\\\" kup jakieś droższe, albo 2.1.
P.S. Co do wyglądu i gabarytów: ciężkie (10< kg), duże ;p, mogłyby wyglądać lepiej - membrany nie mają maskownic, co naraża je na uszkodzenia. Poza tym fronty są wykonane z świecącego jak oblizany cukierek plastiku - niby fajnie, ale kurz i odciski palców są bardzo widoczne.
Za to jakość wykonania jest świetna - wszystko dobrze spasowane, nic nie trzeszczy. Głośniki nie przegrzewają się, nawet przy dłuższych głośnych sesjach.
Niektórych może też irytować (wiem to z recenzji) jasna, niebieska dioda LED na przednim panelu prawej kolumny. Mi nie przeszkadzała w ogóle, nawet, kiedy oglądałem film po ciemku.
P.S2 Genius SP-HF1800A testowałem podpięte do laptopowej integry, dlatego przy lepszych kartach dźwiękowych zagrają jeszcze lepiej!
- ZALETY:
- + cena/jakość
- + czysto grają
- + analityczne brzmienie (dla tych co lubią)
- + duża moc (nie pierdzą przy max. głośności)
- + nie nagrzewają się
- + line in + wejście słuchawkowe na przednim panelu
- WADY:
- - troszkę \\\"cofnięty\\\" środek pasma
- - analityczne brzmienie (dla tych co nie lubią)
- - włącznik z tyłu kolumny
- - zbierają kurz i odciski palców jak mój dziadek zbierał znaczki
Posiadam ten produkt Od kilku dni
Mówimy o głośnikach za 200 zł, jak znajdziesz w tej cenie grające choć w połowie tak czysto jak te geniusy to proszę o info.
Ja nie jestem melomanem, ale mam takich kolegów co słuchają muzy na naprawdę dobrym i drogim sprzęcie i jak usłyszeli brzmienie tego rzekomego bubla za 200 zł byli pod niemałym wrażeniem, że taki właśnie bubel potrafi tak grać i w dodatku kosztuje tyle ile kosztuje.