Udostępnij
Skomentuj

Ukleja – gdzie występuje? Jak łowić? Kalendarz brań

Łowienie uklei - co warto wiedzieć? Na co zwrócić uwagę?

Jak wygląda ukleja?

Ukleja to niewielka ryba z rodziny karpiowatych. Długość jej ciała dochodzi maksymalnie do 20 centymetrów, ale zdecydowanie częściej łowi się osobniki o połowę mniejsze. Cechą charakterystyczną jest drobna, srebrzysta łuska pokrywająca całe ciało. Bardzo spłaszczony grzbiet jest ciemniejszy, choć ze względu na dużą zmienność osobniczą różnica ta nie zawsze jest wyraźna. Otwór gębowy skierowany jest ku górze, a przy nim znajdują się duże oczy.

Ukleja czy boleń?

Bardzo małe bolenie można pomylić z ukleją, jednak to rzadkość. Ta pierwsza ryba dorasta do 80 centymetrów i kilku kilogramów i nieczęsto przebywa w tym samym obszarze zbiornika co ukleje. Kiedy rośnie, chętnie za uklejami podąża, ale wtedy wielkość jest już wystarczającym czynnikiem, pozwalającym bezbłędnie odróżnić oba gatunki.

Ukleja czy stynka?

W przypadku pary ukleja-stynka o pomyłkę łatwiej niż w parze ukleja-boleń, są też jednak kryteria, które pozwalają obie ryby odróżnić. Przede wszystkim liczebność stynki bardzo szybko spada, więc już na wstępie jej złowienie jest niezbyt prawdopodobne. Po drugie, żyje ona w strefie otwartej toni, a ukleja tuż pod powierzchnią i przy brzegu. Po trzecie wreszcie, stynki spotyka się wyłącznie na północy, głównie w pasie pobrzeża, za to zawsze w czystych, niezeutrofizowanych wodach, które z kolei uklejom nie przeszkadzają.

Ukleja - występowanie

Ukleja jest pospolitą rybą, występuje na terenie całego kraju, choć w strefie podgórskiej jest mniej liczna, ponieważ nie lubi bystrych wód. Żyje jednak w stawach hodowlanych, starorzeczach, jeziorach, różnych dzikich i zapomnianych zbiornikach oraz w rzekach. Tu jest związana przede wszystkim ze spokojniejszymi zatoczkami i nawet jeśli rzeka ma charakter niezupełnie nizinny, to populacji uklejek może bytować w takich miejscach, gdzie nurt jest powolniejszy.

Ukleja – jak złowić?

Sposobów na złowienie uklei jest wiele – niektóre bardziej tradycyjne, inne bardziej nowoczesne. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ryby te łapano na ekstremalnie prymitywny sprzęt, czyli wędki bez kołowrotka. A jakie metody zalecane są dziś?

  • Przede wszystkim używa się wędek uklejowych. To lekkie wędziska o zróżnicowanej długości (od 2 do 6 metrów).
  • Żyłka powinna być maksymalnie elastyczna i cienka – 0,08 to naprawdę wystarczająca opcja nawet do połowu dużych uklejek. Należy unikać żyłek pogrubianych i tych o niskiej jakości, które same z siebie stawiają duży opór.
  • Dla lepszej sygnalizacji brań należy zainwestować w odpowiedni spławik. Masa od 0,3 do 1,25 grama będzie odpowiednia, natomiast trzeba też skupić się na kształcie spławika. W zależności od techniki połowu stosuje się albo spławiki wrzecionowate, albo ołówki.
  • Obciążenie powinno dawać możliwość szybkiego dostosowania gruntu bez uszkadzania żyłki.
  • Wielkość haczyka trzeba dostosować i do metody połowu, i do wielkości ryb – tu zalecenia są różne, a najszerszy przedział numeracji to 15-24.

Połów uklejek – jakość przechodzi w ilość

Stosunkowo niewielu wędkarzy łowi ukleje, ale niektórzy właśnie dzięki nim potrafią wygrywać zawody, wyciągając z wody nawet po 350 osobników na godzinę. Takie tempo oznacza, że nawet najlepszy haczyk może się w końcu zerwać lub stępić. To samo dotyczy żyłek, przyponów i obciążeń – wszystkie one, by wytrzymać takie tempo połowu, muszą być odpowiednio wysokiej jakości. Oczywiście na początku przygody z łowieniem uklejek tempo ich wyciągania do siatki będzie zdecydowanie mniejsze, jednak również wtedy warto mieć na podorędziu najlepszy sprzęt, bo ukleje stawiają zdecydowanie większe wymagania, niż się wielu osobom wydaje.

Jaka zanęta na ukleje?

Ukleje można zanęcić bardzo łatwo nawet bułką tartą, ale żeby zwiększyć skuteczność połowu, warto sięgnąć po gotowe zanęty. Modyfikować je można na bieżąco, w zależności od potrzeb dodając na przykład glinki, jeśli w planach jest łowienie ryb, które przebywają nieco głębiej. Przygotowując przynętę samodzielnie, warto dodać do niej odrobinę „mięsnego” aromatu.

Jaka przynęta na ukleje?

Ukleje dawniej łowiło się na kawałek chleba oblepiony na haczyku. Choć ta metoda przy doskonałym refleksie pozwala wyciągnąć olbrzymie ilości ryb, to będzie to przede wszystkim drobnica. Warto jednak poprzeczkę i ustawić się na ukleje nieco większe. Wtedy lepszymi przynętami będą gotowe pasty albo pinki. Można stosować robaki białe lub barwione – to bardziej kwestia upodobań wędkarza, a nie ryb, bo oba warianty mają podobną skuteczność.

Kiedy bierze ukleja?

Ukleje łatwo można złapać praktycznie przez cały czas od wiosny do jesieni, przy czym pewne osłabienie żerowania następuje w okresie tarła, a także w ciepłe letnie dni. Podając atrakcyjną przynętę na odpowiedniej głębokości można jednak stosunkowo łatwo skusić rybę do brania. Dobre efekty dają połowy w czasie deszczu, ale wówczas zauważenie brania jest trudniejsze.

Kiedy ukleja ma tarło?

Tarło uklejek odbywa się w czerwcu, czasem zaczyna się już pod koniec maja. Ma ono miejsce przy brzegu, gdzie dno jest kamieniste, ale z pewną ilością zanurzonej roślinności. Co ciekawe, warunkiem koniecznym jest dość intensywne falowanie w tym obszarze, więc ukleje na tarło wybierają często ujścia czystych spustów, kanałów lub rzek.

Okres ochronny uklei

Ukleja nie podlega ochronie gatunkowej. Nie ustalono ani wymiaru, ani okresu ochronnego, a na wodach zarządzanych przez PZW można w ciągu doby złowić do 5 kilogramów tych ryb. Warto jednak – mimo braku odgórnych ograniczeń – ustalić własny wymiar ochronny. W tym przypadku nie będzie to podyktowane dbałością o gatunek, ponieważ ukleje tworzą silne populacje, ale wymusi połów większych, trudniejszych do wyciągnięcia sztuk.

Co warto wiedzieć o uklei i jej połowie?

  • Ukleje to ryby bardzo ciekawe z biologicznego punktu widzenia. Ich konstrukcja genetyczna pozwala na tworzenie krzyżówek z leszczem, jelcem, słonecznicą i wzdręgą. Potomstwo mieszane jest jednak bezpłodne, ale już sam fakt występowania takich krzyżówek czasem poważnie utrudnia rozpoznanie gatunku.
  • W epoce PRL-u łowienie uklei było zalecaną formą treningu dla… szermierzy. To prawda, że refleks w obu przypadkach trzeba mieć wzorowy, ale niestety brakuje danych na temat skuteczności tej formy ćwiczenia.
  • W czasie zawodów niektórzy są w stanie wyciągnąć prawie 1000 sztuk tych ryb. Wymaga to dobrego przygotowania stanowiska i sporej wprawy, jednak jest to często całkiem skuteczny sposób na zdobycie wysokiej lokaty.
  • Zwykle ryby te łowi się, ponieważ ukleja jako przynęta sprawdza się na duże drapieżniki. Należy jednak pamiętać, że ukleja na żywca musi być zdrowa i silna – drobnica przynętowa przyciąga zwykle drobnicę drapieżnika.
Udostępnij
0 ocen
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (0)