Ruter zakupiłem za względu na wcześniejsze rozpoznanie na openlinksys.info. Wiedziałem ze szukam ruter z najwyższej półki z radiem N 2,4Ghz oraz przełącznikiem Gigabit. Ruter okazał się strzałem w dziesiątkę.
Przede wszystkim bije cenowo wszystkie propozycje w tej klasie sprzętu (Precesor ten sam co WRT610N - 600PLN, E3000 - 600PLN, RT-N16 - 450PLN).
Rewelacyjny zasięg, nie patrzcie na to ze ma wbudowane anteny, bije 3 antenowego Asusa o jakieś 5%.
Port USB do podpięcia HDD lub Drukarki.
Najmocniejszą stroną urządzenia jest możliwość wgrania Alternetywnego oprogramowania DD-WRT, Tomato.
Osobiście WNR3500L mam skonfigurowanego na Tomato 1.28 K2.6 + HDD320GB i odpalone aplikacje FTP/SAMBA/TORRENT/Serwer Multimediów. Po polsku ściągam pliki bez korzystania z komputera, i filmy odpalam prosto z rutera bez użycia PC.
Jest to lepsze rozwiązanie niż kupno osobno rutera 100PLN i obudowy LAN do 200PLN. Tu mamy pewny i stabilny soft.
Link do Recenzji - http://openlinksys.info/forum/viewthread.php?thread_id=9582
Wydajność FTP/SAMBA:
USB -> LAN (FTP) - wynik: 8,5MB/s
USB -> LAN (HTTP) - wynik: 10,5MB/s
USB -> LAN (Samba) - Wynik: 6,6MB/s
WAN -> WLAN (5,5 - 9MB/s)
- ZALETY:
- + Niewielki
- + Szybki (szybki procesor 480MHZ i RAM)
- + 4x GE
- + USB
- + Lekki
- + Bezgłośny (Pasywne chłodzenie)
- + FTP/SAMBA/TORRENT/DLNA
- + Radio N - 300 mbp/s
- WADY:
- - Należy we własnym zakresie wgrać alternatywny soft - zabawa dla osób która się na tym zna. Oryginalne oprogramowanie nie zachwyca.
Posiadam ten produkt 1-3 tygodnie
Przestroga dla kupujących. Proszę zwrócić uwagę że router WNR 3500L v2 na dzień dzisiejszy nie ma możliwości zainstalowania alternatywnego oprogramowania. WNR 3500L v1 tak, a v2 niestety nie i nie wiadomo czy i kiedy będzie miał taką mozliwość.
Proszę się tym zasugerować podczas zakupu, Ja niestety tego nie zrobiłem i router który był kupowany właśnie w tym celu stał się bezużyteczny.
NIE KUPUJCIE TEGO ROUTERA W CELU INSTALACJI ALTERNATYWNEGO SOFTU BEZ UPRZEDNIEGO UPEWNIENIA SIĘ ŻE JEST JUŻ TAKA MOŻLIWOŚĆ. Niestety diabeł tkwi w szczegółach.
Pozdr.