Odkurzacz kupiłam bardziej z ciekawości, niż z przekonania, że naprawdę jest w stanie pomóc mi w utrzymaniu czystości w mieszkaniu. Przed zakupem żyłam w świadomości, że automatyczne odkurzacze to sztucznie napompowana moda, a żeby porządnie wysprzątać nie obejdzie się bez tradycyjnego odkurzacza i mopa.
O ile z samym odkurzaniem podłóg nie miałam większych problemów - w domu nie ma zwierząt, gubiących sierść - o tyle mycie podłóg było dla mnie dość problematyczne i to ten argument przeważył przy zakupie odkurzacza.
Po 2 tygodniach używania odkurzacza jestem ogromnie zadowolona z zakupu. Sprzęt radzi sobie doskonale. Nie sprząta wprawdzie podczas mojej nieobecności - z uwagi na naprawdę dużo sprzętów i mebli, wolę go wpuszczać do danego pomieszczenia dopiero po tym, jak usunę wszystko z podłogi, żeby naprawdę mógł porządnie odkurzyć lub umyć.
Robo Kaziu (takie dostał imię) sprząta mieszkanie codziennie. Najczęściej puszczam go w trybie automatycznym. Z pozoru chaotyczny ruch robota okazał się, po dłuższych oględzinach, jednak dość przemyślany. Urządzenie dość dobrze radzi sobie zarówno z większymi przestrzeniami (30-50 metrów), jak i mniejszymi pomieszczeniami, pełnymi zakamarków (np. łazienka). Z uporem wraca w te miejsca, w które za pierwszym podejściem nie udało mu się wjechać. Podczas jazdy nie odbija się od tych przeszkód, które "widzi" - np. ścian, zabudowanych u dołu mebli, zwisających do ziemi firan. Zderza się za to z ciemnymi sprzętami (np. kolumny głośnikowe w czarnej obudowie) oraz z cienkimi nogami stołów lub krzeseł. Potrafi wjechać w ciasne przestrzenie, kiedy jedzie w trybie "przy ścianie" - w pewnych sytuacjach potrafi się samoczynnie przełączyć w taki tryb i wówczas przejeżdża w bardzo małej odległości, trzymając się naprawdę blisko przeszkód (ściany, buty, meble). Dobrze współpracuje ze ścianami wirtualnymi - dokupiłam jeszcze 2 w sklepie producenta - dzięki temu mogę go łatwo zamknąć w jakimś pomieszczeniu, co ma szczególne znaczenie przy myciu podłóg. Nie zdarzyło mi sie, żeby wjechał w miejsce, z którego nie jest w stanie samodzielnie wyjechać. Po iluś próbach opuszczenia pułapki (wyznaczonej np. przez prawdziwe oraz wirtualne ściany) zawsze mu się udaje ja opuscić.
Jakość odkurzania oceniam na 5. Wprawdzie Kaziu nie odkurzy kątów i trudno dostępnych szczelin, które trzeba poprawić zwykłym odkurzaczem z końcówką szczelinową, ale wszelki kurz oraz śmieci zbiera z podłogi z doskonałą precyzją. Bez problemu wciąga piasek, ziemię, zeschnięte liście, "koty" kurzu, kawałki papieru, nici etc. Nie zaobserwowałam problemów z wjeżdżaniem na wykładziny dywanowe, ani krótkowłose, perskie dywaniki. Przy odkurzaniu lekkich wycieraczek lub dywaników, które nie są w żaden sposób przymocowane do podłoża warto jednak zwrócić uwagę na robota, ponieważ potrafi jeździć z takim dywanikiem po całym pokoju.
W wielu sytuacjach przydaje się też pilot - najczęściej wówczas, gdy trzeba odkurzyć w pokoju, w którym pełno jest kabli, które robot mógłby powyciągać. W takiej sytuacji wolę sama sterować jego ruchem, żeby nie narobił szkód. Na szczęście obsługa robota przy użyciu pilota jest bardzo prosta i wygodna.
Jeśli chodzi o mycie podłóg, to po obejrzeniu malutkiego mopika z mikrofibry nabrałam wątpliwości, jak takim czymś umyć podłogę w ponad 80-metrowym mieszkaniu. Okazuje się, że to jednak proste. Po pierwsze, myję zawsze tylko jedno pomieszczenie, zanim wpuszczę Kazia do innego. Po umyciu podłogi zdejmuję mop, przepieram pod bieżącą wodą (bardzo łatwo się dopiera przy odrobinie mydła) i ponownie zanurzam w wodzie z niewielką ilością płynu do podłóg. Po drugie, nie dopuszczam do tego, żeby robot jeździł z suchym mopem, jesli zależy mi, żeby na panelach nie zostały smugi.
W domu są panele oraz terakota - oba typy podłóg bardzo dobrze się daje domyć za pomocą dołączonego mopa. Bez problemu schodzą też zaschnięte plamy - o ile nie wymagają intensywnego tarcia. Plamy z soku lub herbaty zmywają się najlepiej przy punktowym trybie pracy robota. Plam klejących nie usunie.
Wnioski z codziennej pracy Kazia są takie, że robot bardzo ułatwia utrzymywanie mieszkania w czystości. W czasie, kiedy on odkurza, mogę zająć się czymś innym. Nie oznacza to jednak skrócenia czasu sprzątania. Znalezienie wszystkich zabrudzeń zajmie automatowi więcej czasu, niż człowiekowi.
Podsumowując: RoboJet Duel to doskonały zakup. W tej cenie nie ma na rynku równie uniwersalnego sprzętu, sprzedawanego z tak bogatym wyposażeniem i częściami zamiennymi (szczotki boczne, filtr, mop).
- ZALETY:
- + bardzo bogate wyposażenie w standardzie
- + uniwersalność (odkurzanie i mopowanie podłóg na sucho lub na mokro)
- + bardzo dobry stosunek ceny do zawartości zestawu
- + niskie ceny akcesoriów i części zamiennych
- + bardzo dobra jakość sprzątania
Posiadam ten produkt 1-3 tygodnie