Monitor z rewelacyjną jakością obrazu, ale niestety DSC to bardzo problematyczna technologia, i gdybym wiedział o tych problemach DSC, to wolałbym dopłacić do droższej wersji. Na moim poprzednim monitorze Gigabyte M27QP (1440p 170Hz) podłączonym do RTX4080S nigdy nie doświadczyłem czarnych ekranów, natomiast po podłączeniu tego OLED'a (z DSC) to czarne ekrany zaczęczy się pojawiać. Wgranie najnowszego firmware bardzo pomogło ograniczyć częstotliwość tych black screenów, ale od czasu do czasu jednak wciąż się przytrafiają. Jest to jednak w granicach tolerancji. Niestety DSC dodaje też wyraźnego input laga i to już nie jest w granicach mojej tolerancji. Gram w FPS'y typu Quake 1 / 2 / 3 od ponad 25 lat i mam rewelacyjny czas reakcji i precyzję. Niestety z DSC moja precyzja idzie w pierony. Na szczęście ten monitor posiada przełącznik DSC, oraz dedykowany tryb 24 cali 1440p, więc wówczas 240Hz robi robotę i nie czuć wcale laga (gra się wówczas niesamowicie). Przydało się też HDMI 2.1, bo 48Gbps pozwala na przesłanie 4K 200Hz przy 8 bitach (lub 170Hz przy 10) i to nadal zapewnia świetną responsywność.
Jakość obrazu jest jak już wspomniałem rewelacyjna. W tym modelu jasność SDR w standardowym trybie to 250 nitów (tyle mają maksymalnie modele MSI), ale jest to trochę niewystarczające jak na mój gust (moja stara plazma Pansonica GT60 ma jaśniejszy SDR). Ten monitor ma jednak możliwość podbicia jasności SDR do 400 nitów po ustawieniu "APL stabilize" na medium, a wówczas jest idealny obraz (troszkę jaśniejszy od mojej plazmy). W trybie APL high monitor szczytowo osiąga nawet 1000 nitów i to już wówczas masakruje jasnością moją plazmę, a obraz o dziwo wciąż wygląda na naturalny (trochę jak HDR) i nie ma wrażenia sztuczności jak na LCD.
Tryb HDR też bardzo dobrze działa. Czytałem wcześniej, że na obecnych monitorach poleca się włączenie trybu HDR 400, bo tryb peak 1000 będzie ciemniejszy, ale ja zauważyłem odwrotną sytuację. Może się czasem przytrafić scena, która ma minimalnie niższą jasność w trybie peak 1000, ale za to w trybie 400 nitów chmury, czy inne jasne detale mają większy clipping detali w treściach HDR 1000.
Obawiałem się VRR flicker'a, ale na tym monitorze ten problem prawie nie występuje. W recenzji RTINGS ten model FO32U2 uzyskał dużo wyższą ocenę za zredukowany efekt VRR i przy tym monitorze prawie nie odczuwam tego problemu. Dopiero w grach 30fps ten efekt staje się LEDWO widoczny, ale ta intensywność migotania na poziomie telewizora CRT, więc nawet wówczas nie ma tragedii, a jak mam powyżej 60fps to już wcale tego nie widzę.
Monitor ma bardzo delikatną powłokę ekranu. Chciałem wyczyścić smugę na ekranie po dotknięciu palcem, ale ściereczka do okularów nic nie pomogła. Dobrze, że nic nie dociskałem na siłę, tylko doczytałem czego użyć do czyszczenia panelu QD-OLED. Kupiłem ściereczki z mikrofibry i po naniesieniu wody utlenionej na ściereczkę ta smuga bardzo łatwo zeszła i nie widać już nic. Jeszcze tylko dodam, że na ekranie zaczęły się pojawiać jakieś takie kropeczki z kurzu, ale one też łatwo zeszły po delikatnym przetarciu mikrofibrą. To mój pierwszy monitor, który wymaga tak wyszukanej metody czyszczenia.
Na necie można poczytać, że panele QD-OLED w obecności światła zastanego tracą czerń i ekran robi się fioletowy, ale stwierdzam, że to wyolbrzymiony problem. Mam mocno naświetlony pokój ale nawet wówczas wrażenie czerni jest super (lepsze niź na poprzednim LCD'ku z matową powłoką) i dopiero jak blysnąłbym lampą z aparatu bezpośrednio na ekran, to wówczas faktycznie widać, że czerń nabiera różowego odcienia. W praktyce jednak ten problem nie występuje.
Monitor ogólnie polecam, ale mimo wszystko warto dopłacić do tego droższego modelu.
- ZALETY:
- + Jakość obrazu SDR / HDR
- + Możliwość wyłączenia DSC
- + HDMI 2.1
- WADY:
- - Powłoka ekranu mogłaby być dodatkowo zabezpieczona, aby nie było problemu z czyszczeniem
- - DP1.4 i nieszczęsne DP1.4
Posiadam ten produkt Od kilku dni