https://www.morele.net/wiadomosc/lenovo-yoga-900-recenzja-dane-techniczne-czy-warto/3449/ 2018-01-03 14:23:54.000000

Lenovo Yoga 900 - Recenzja, Dane techniczne, Czy warto?

Najnowsza seria Lenovo Yoga kontynuuje trend rozwijany w ramach poprzednich edycji i nadal obejmuje urządzenia, które oferują pracę w czterech różnych trybach – laptopa, tabletu, podstawki i namiotu. Realizowane są one przez dwa modele – Yoga 900S oraz 900-13.

Podstawową cechą wyróżniającą serię Yoga 900 ma być smukłość oraz wygoda użytkowania urządzeń firmy Lenovo. Oba modele przygotowane zostały również z myślą o pracy mobilnej, co zresztą potwierdzają ich podstawowe parametry.

Specyfikacja:

Konfiguracje

Już po pierwszej analizie przedstawionych wyżej specyfikacji można dojść do wniosku, że najmocniejsza stroną Lenovo Yoga 900s jest bardzo wydajna bateria, która umożliwia korzystanie z laptopa przez około 10 godzin bez ładowania (czas podany przy oglądaniu filmów) oraz matryca z technologią Quad HD.

Pod względem wykorzystanego procesora, użytkownicy mogą liczyć na to samo, co w przypadku Yoga 700. W dalszym ciągu są to jednostki mikro drugiej generacji.  W najmocniejszej dostępnej konfiguracji zastosowano układ m7-6Y75, który został wyposażony w dwa rdzenie mogące obsłużyć do czterech wątków jednocześnie. Taktowanie procesora jest bardzo zróżnicowane – w trybie podstawowym wynosi ono 1200 MHz, natomiast po przejściu w tryb turbo może wzrosnąć maksymalnie do poziomu 3100 MHz. Zapewnia to pracę laptopa na przyzwoitym poziomie. Mimo wszystko, od nowej serii Lenovo Yoga można było spodziewać się przynajmniej niewielkiej zmiany jakościowej. W słabszych konfiguracjach zamontowano układ m5-6Y54.

Z procesorem m7-6Y75 została zintegrowana karta graficzna Intel HD Graphics 515. Przygotowana na bazie architektury Skylake jednostka charakteryzuje się taktowaniem od 300 do 1000 MHz (w trybie turbo), wykorzystaniem pamięci typu LPDDR3 oraz obsługą DirectX 12 i technologii QuickSync. Jak na 11-calowe urządzenie, gwarantuje przyzwoite osiągi.

Zmianą na plus w kontekście Yoga 700 jest z pewnością zwiększenie przestrzeni dyskowej do poziomu 512 GB. Ze względu na kompaktowe rozmiary, użytkownicy laptopa nie uświadczą zbyt dużej liczby złącz.

Jak wyglądają natomiast konfiguracje Lenovo Yoga 900-13? W porównaniu do 14-calowej jednostki Yoga 700, możemy mówić o przewadze tylko w drobnych elementach. W najważniejszych podzespołach jest bowiem tak samo lub gorzej. Jeżeli chodzi o procesor, w najlepszej wersji nadal mamy do czynienia z układem i7-6500U. Wyposażony został on w dwa rdzenie, które mogą obsłużyć do czterech wątków jednocześnie. Taktowanie oscyluje natomiast w granicach od 2500 do 3100 MHz. Różnica między Yoga 900S a 900-13 jest więc znaczna.

Niestety, producent nie zdecydował się na zamontowanie dedykowanej karty graficznej (w przypadku Yoga 700-14 istnieje możliwość zakupu wersji z jednostką GeForce 940M). Skorzystać można więc wyłącznie z integrowanej karty Intel HD Graphics 520, której taktowanie wynosi od 300 do 1050 MHz. W porównaniu z Yoga 900S, jest więc nieco lepiej pod względem osiągów.

Na uwagę zasługuje natomiast rozbudowa pamięci RAM do poziomu 16 GB oraz zamontowanie matrycy o wysokiej rozdzielczość QHD+ (tym bardziej zastanawiające jest, dlaczego nie zdecydowano się na dedykowaną kartę graficzną).

 

Obudowa Lenovo Yoga 900

Obudowa

Pod względem wizualnym, urządzenia Yoga 900S i 900-13 nie zawodzą. Ich obudowa jest cienka, jednak jej wytrzymałość stoi na odpowiednim poziomie. Jest ona na tyle sztywna, iż nie straszne jej żadne wygięcia czy uszkodzenia mechaniczne. Zawiasy działają bardzo sprawnie, dzięki czemu użytkownik bez żadnego problemu może dopasować urządzenie do pracy w czterech dostępnych trybach. Nie oznacza to jednak wcale, iż pozwalają one na samoczynne obsuwanie się ekranu. Jeżeli chodzi o wszystkie dostępne złącza, zostały one umiejscowione po bokach obudowy.

Chłodzenie

W porównaniu z poprzednią generacją, zostało ono zdecydowanie usprawnione. Przede wszystkim wentylator jest większy, co gwarantuje sprawne działanie całego systemu. Wszystko to sprawia, że laptop jest bardzo chłodny – maksymalna temperatura pracy podzespołów wynosi około 37 stopni Celsjusza (nawet do 8 stopni mniej niż w przypadku Yoga 700).

Sprawniejszy system chłodzenia nie wiąże się jednak ze wzrostem generowanego hałasu. Cały czas znajduje się on na akceptowalnym poziomie, poniżej granicy 40 dB.

 

Ekran Lenovo Yoga 900

Ekran

900S i 900-13 gwarantują jakość obrazu na przyzwoitym poziomie – nie ma co liczyć na graficzne wodotryski, jednak użytkownicy z pewnością nie będą zawiedzeni. Największa wadą obu ekranów jest jednak ich błyszcząca powierzchnia, przez co korzystanie z urządzeń przy dużym nasłonecznieniu jest niemal niemożliwe.

Wydajność

O jakości tego typu urządzeń decydują również uzyskiwane przez nie osiągi w programach testujących. Yoga 900S, wyposażona w procesor m7-6Y75, 8 GB RAM oraz zintegrowaną kartę graficzną HD Graphics 515, w oprogramowaniu Cinebench R15 CPU Multi 64Bit uzyskała medianę na poziomie 205 punktów, co jest wynikiem przeciętnym. W programie 3DMark Ice Storm Standard Graphics do testowania układów graficznych, rezultat zatrzymał się natomiast na 45100 punktach.

Yoga 900-13 do testów podeszła natomiast wyposażona w procesor i7-6500U, 16 GB RAM oraz kartę HD Graphics 520. Wyniki? W Cinebench R15 CPU Multi 64Bit udało się uzyskać 310 punktów, a w 3DMark Ice Storm Standard Graphics 5600 punktów. Jest więc zdecydowanie lepiej.

Do grania

Ostatnim testem wydajności będzie obsługa popularnych gier komputerowych. Sprawdziły one, w jaki sposób przy dużych obciążenia radzą sobie najmocniejsze konfiguracje omawianych laptopów.

Overwatch:

  • Yoga 900S – low: 18 fps, medium: 8 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 35 fps, medium: 25 fps, high: 15 fps.

XCOM:

  • Yoga 900S – low: 11 fps, medium: 5 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 16 fps, medium: 6 fps, high: 3 fps.

F1 2014:

  • Yoga 900S – low: 40 fps, medium: 28 fps, high: 16 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 55 fps, medium: 40 fps, high: 25 fps.

Dragon Age: Inquisition:

  • Yoga 900S – low: 13 fps, medium: 10 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 23 fps, medium: 15 fps.

Jak więc widać, Yoga 900S pozwoli na uruchomienie wyłącznie wiekowych produkcji. Nieco lepiej pod tym względem spisuje się Yoga 900-13, jednak nie należy liczyć na zbyt wiele.

Porównanie

Pod względem osiągów, model 13-calowy zdecydowanie wygrywa to zestawienie. Oferuje on lepsze podzespoły, a także lepszy ekran.

Cena

Konfiguracja Yoga 900S składająca się z procesora m7-6Y75 i 8 GB RAM kosztuje mniej więcej 5300 złotych. 600-700 złotych mniej należy natomiast zapłacić za wersję z procesorem m5-6Y54. Najmocniejszy laptop Yoga 900-13 to wydatek w okolicach 6500-7000 złotych. Słabsze konfiguracje kosztują o koło 2000 złotych mniej.

Czy warto?

Seria Yoga 900 to przede wszystkim bardzo solidna obudowa, długa praca baterii, dobrej jakości ekran, a także możliwość pracy w kilku trybach. Pod tym względem są to urządzenia godne polecenia. Jeżeli chodzi jednak o zastosowane podzespoły i uzyskiwane przez nie osiągi, warto jednak celować w modele z innych linii, dostosowanych do intensywniejszej pracy.

Podobne artykuły
 

Podstawową cechą wyróżniającą serię Yoga 900 ma być smukłość oraz wygoda użytkowania urządzeń firmy Lenovo. Oba modele przygotowane zostały również z myślą o pracy mobilnej, co zresztą potwierdzają ich podstawowe parametry.

Specyfikacja:

Konfiguracje

Już po pierwszej analizie przedstawionych wyżej specyfikacji można dojść do wniosku, że najmocniejsza stroną Lenovo Yoga 900s jest bardzo wydajna bateria, która umożliwia korzystanie z laptopa przez około 10 godzin bez ładowania (czas podany przy oglądaniu filmów) oraz matryca z technologią Quad HD.

Pod względem wykorzystanego procesora, użytkownicy mogą liczyć na to samo, co w przypadku Yoga 700. W dalszym ciągu są to jednostki mikro drugiej generacji.  W najmocniejszej dostępnej konfiguracji zastosowano układ m7-6Y75, który został wyposażony w dwa rdzenie mogące obsłużyć do czterech wątków jednocześnie. Taktowanie procesora jest bardzo zróżnicowane – w trybie podstawowym wynosi ono 1200 MHz, natomiast po przejściu w tryb turbo może wzrosnąć maksymalnie do poziomu 3100 MHz. Zapewnia to pracę laptopa na przyzwoitym poziomie. Mimo wszystko, od nowej serii Lenovo Yoga można było spodziewać się przynajmniej niewielkiej zmiany jakościowej. W słabszych konfiguracjach zamontowano układ m5-6Y54.

Z procesorem m7-6Y75 została zintegrowana karta graficzna Intel HD Graphics 515. Przygotowana na bazie architektury Skylake jednostka charakteryzuje się taktowaniem od 300 do 1000 MHz (w trybie turbo), wykorzystaniem pamięci typu LPDDR3 oraz obsługą DirectX 12 i technologii QuickSync. Jak na 11-calowe urządzenie, gwarantuje przyzwoite osiągi.

Zmianą na plus w kontekście Yoga 700 jest z pewnością zwiększenie przestrzeni dyskowej do poziomu 512 GB. Ze względu na kompaktowe rozmiary, użytkownicy laptopa nie uświadczą zbyt dużej liczby złącz.

Jak wyglądają natomiast konfiguracje Lenovo Yoga 900-13? W porównaniu do 14-calowej jednostki Yoga 700, możemy mówić o przewadze tylko w drobnych elementach. W najważniejszych podzespołach jest bowiem tak samo lub gorzej. Jeżeli chodzi o procesor, w najlepszej wersji nadal mamy do czynienia z układem i7-6500U. Wyposażony został on w dwa rdzenie, które mogą obsłużyć do czterech wątków jednocześnie. Taktowanie oscyluje natomiast w granicach od 2500 do 3100 MHz. Różnica między Yoga 900S a 900-13 jest więc znaczna.

Niestety, producent nie zdecydował się na zamontowanie dedykowanej karty graficznej (w przypadku Yoga 700-14 istnieje możliwość zakupu wersji z jednostką GeForce 940M). Skorzystać można więc wyłącznie z integrowanej karty Intel HD Graphics 520, której taktowanie wynosi od 300 do 1050 MHz. W porównaniu z Yoga 900S, jest więc nieco lepiej pod względem osiągów.

Na uwagę zasługuje natomiast rozbudowa pamięci RAM do poziomu 16 GB oraz zamontowanie matrycy o wysokiej rozdzielczość QHD+ (tym bardziej zastanawiające jest, dlaczego nie zdecydowano się na dedykowaną kartę graficzną).

 

Obudowa Lenovo Yoga 900

Obudowa

Pod względem wizualnym, urządzenia Yoga 900S i 900-13 nie zawodzą. Ich obudowa jest cienka, jednak jej wytrzymałość stoi na odpowiednim poziomie. Jest ona na tyle sztywna, iż nie straszne jej żadne wygięcia czy uszkodzenia mechaniczne. Zawiasy działają bardzo sprawnie, dzięki czemu użytkownik bez żadnego problemu może dopasować urządzenie do pracy w czterech dostępnych trybach. Nie oznacza to jednak wcale, iż pozwalają one na samoczynne obsuwanie się ekranu. Jeżeli chodzi o wszystkie dostępne złącza, zostały one umiejscowione po bokach obudowy.

Chłodzenie

W porównaniu z poprzednią generacją, zostało ono zdecydowanie usprawnione. Przede wszystkim wentylator jest większy, co gwarantuje sprawne działanie całego systemu. Wszystko to sprawia, że laptop jest bardzo chłodny – maksymalna temperatura pracy podzespołów wynosi około 37 stopni Celsjusza (nawet do 8 stopni mniej niż w przypadku Yoga 700).

Sprawniejszy system chłodzenia nie wiąże się jednak ze wzrostem generowanego hałasu. Cały czas znajduje się on na akceptowalnym poziomie, poniżej granicy 40 dB.

 

Ekran Lenovo Yoga 900

Ekran

900S i 900-13 gwarantują jakość obrazu na przyzwoitym poziomie – nie ma co liczyć na graficzne wodotryski, jednak użytkownicy z pewnością nie będą zawiedzeni. Największa wadą obu ekranów jest jednak ich błyszcząca powierzchnia, przez co korzystanie z urządzeń przy dużym nasłonecznieniu jest niemal niemożliwe.

Wydajność

O jakości tego typu urządzeń decydują również uzyskiwane przez nie osiągi w programach testujących. Yoga 900S, wyposażona w procesor m7-6Y75, 8 GB RAM oraz zintegrowaną kartę graficzną HD Graphics 515, w oprogramowaniu Cinebench R15 CPU Multi 64Bit uzyskała medianę na poziomie 205 punktów, co jest wynikiem przeciętnym. W programie 3DMark Ice Storm Standard Graphics do testowania układów graficznych, rezultat zatrzymał się natomiast na 45100 punktach.

Yoga 900-13 do testów podeszła natomiast wyposażona w procesor i7-6500U, 16 GB RAM oraz kartę HD Graphics 520. Wyniki? W Cinebench R15 CPU Multi 64Bit udało się uzyskać 310 punktów, a w 3DMark Ice Storm Standard Graphics 5600 punktów. Jest więc zdecydowanie lepiej.

Do grania

Ostatnim testem wydajności będzie obsługa popularnych gier komputerowych. Sprawdziły one, w jaki sposób przy dużych obciążenia radzą sobie najmocniejsze konfiguracje omawianych laptopów.

Overwatch:

  • Yoga 900S – low: 18 fps, medium: 8 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 35 fps, medium: 25 fps, high: 15 fps.

XCOM:

  • Yoga 900S – low: 11 fps, medium: 5 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 16 fps, medium: 6 fps, high: 3 fps.

F1 2014:

  • Yoga 900S – low: 40 fps, medium: 28 fps, high: 16 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 55 fps, medium: 40 fps, high: 25 fps.

Dragon Age: Inquisition:

  • Yoga 900S – low: 13 fps, medium: 10 fps,
  • Yoga 900-13 – low: 23 fps, medium: 15 fps.

Jak więc widać, Yoga 900S pozwoli na uruchomienie wyłącznie wiekowych produkcji. Nieco lepiej pod tym względem spisuje się Yoga 900-13, jednak nie należy liczyć na zbyt wiele.

Porównanie

Pod względem osiągów, model 13-calowy zdecydowanie wygrywa to zestawienie. Oferuje on lepsze podzespoły, a także lepszy ekran.

Cena

Konfiguracja Yoga 900S składająca się z procesora m7-6Y75 i 8 GB RAM kosztuje mniej więcej 5300 złotych. 600-700 złotych mniej należy natomiast zapłacić za wersję z procesorem m5-6Y54. Najmocniejszy laptop Yoga 900-13 to wydatek w okolicach 6500-7000 złotych. Słabsze konfiguracje kosztują o koło 2000 złotych mniej.

Czy warto?

Seria Yoga 900 to przede wszystkim bardzo solidna obudowa, długa praca baterii, dobrej jakości ekran, a także możliwość pracy w kilku trybach. Pod tym względem są to urządzenia godne polecenia. Jeżeli chodzi jednak o zastosowane podzespoły i uzyskiwane przez nie osiągi, warto jednak celować w modele z innych linii, dostosowanych do intensywniejszej pracy.

Podobne artykuły
 
Kategoria: Poradniki
Data: 25.07.2017
Social
4,8
2 oceny
7 komentarzy
Moja ocena
Twój podpis zostanie zapamiętany i będzie wyświetlał się przy recenzjach, zapytaniach technicznych oraz komentarzach. Podpis możesz w każdej chwili zmienić w ustawieniach swojego konta.
Lista komentarzy jest pusta.