Udostępnij
https://www.morele.net/wiadomosc/laptop-dream-machines-g1050ti-recenzja-dane-techniczne-czy-warto/4576/ 2019-09-24 07:45:10.000000

Laptop Dream Machines G1050Ti - recenzja, dane techniczne. Czy warto?

G1050Ti oferuje wydajność nastawioną na obsługę najnowszych gier komputerowych oraz możliwość dostosowania wybranej konfiguracji.

Dream Machines G1050Ti - specyfikacja

Dream Machines G1050Ti - konfiguracje

Producent omawianego laptopa znany jest z tego, że swoje urządzenia wypuszcza na rynek w wielu wersjach konfiguracyjnych, które można dodatkowo zmieniać. Z tego właśnie względu osoby zainteresowane mogą zakupić Dream Machines G1050Ti rozbudowany o bardzo szybkie kości pamięci RAM DDR4 o taktowaniu aż 3000 MHz. Dodatkowa moc obliczeniowa z pewnością okaże się przydatna podczas obsługi rozmaitych gier.

Bo właśnie do tego ów laptop został stworzony. Miłośnicy wirtualnej rozrywki na najwyższym poziomie z pewnością ucieszą się z obecności niezwykle wydajnej karty Nvidia GeForce GTX 1050 Ti, która jest jedną z najlepszych jednostek wykorzystywanych w laptopach należących do szeroko pojętej średniej półki jakościowej. 4 GB pamięci GDDR5 o taktowaniu 7000 MHz pozwoli na obsługę wszystkich najnowszych produkcji.

Jeżeli chodzi o procesory, omawiany laptop najczęściej sprzedawany jest w dwóch wersjach. W droższej znaleźć można procesor z serii Kaby Lake – Intel Core i7-7700HQ. Jest to czterordzeniowy i ośmiowątkowy układ o taktowaniu mieszczącym się w przedziale od 2800 do 3800 MHz (tryb boost). Jego osiągi zapewnią graczom stabilną i bezproblemową grę.

Nieco tylko gorzej jest w przypadku tańszej wersji, która korzysta z możliwości kolejnego procesora siódmej generacji firmy Intel, tym razem i5-7300HQ. Jego taktowanie (zarówno w trybie bazowym, jak i boost) jest o 300 MHz mniejsze od modelu i7-7700HQ. Obsługuje on także wyłącznie cztery wątki, co przekłada się na pewien spadek wydajności – nie jest on jednak tak duży, aby nie zainteresować się tym procesorem.

Uzupełnieniem sprzedawanych na rynku konfiguracji są dyski twarde, które mogą być montowane nawet w parach. W jednym slocie znaleźć się może bowiem urządzenie HDD, a w drugiej SSD – zarówno w wersji standardowej, jak i ze złączem M.2.

Dream Machines G1050Ti - obudowa

Ze względu na zamontowanie nieco mniejszego ekranu niż w standardowym laptopach, producentowi Dream Machines G1050Ti udało się obniżyć jego wagę, która wynosi niewiele ponad 2 kilogramy. Jak na maszynę gamingową, jest to naprawdę niewiele. Urządzenie zyskuje więc na mobilności, co w wielu sytuacjach może mieć duże znaczenie. Obudowa laptopa o nazwie Clevo wykonana została z połączenia aluminium i tworzywa sztucznego, co jest bardzo często spotykanym zabiegiem w ramach wspomnianej już średniej półki jakościowej. Sztywność konstrukcji na zadowalającym poziomie i choć cała obudowa nie prezentuje się nad wyraz efektownie, sprawia wrażenie naprawdę solidnej.

Obudowa ma dwie niewielkie wady. Po pierwsze, bardzo szybko się brudzi (widoczne na jej powierzchni są zwłaszcza odciski palców), a po drugie, nie posiada wydzielonej klapki serwisowej. Jeżeli chodzi o zestaw złączy, pewien poziom przyzwoitości został zachowany. Cieszy przede wszystkim obecność portu USB typu C.

Podczas pracy na najwyższych obrotach dwa obszary obudowy nagrzewają się bowiem ponad miarę. Mowa o jej centralnej części oraz miejscu bezpośrednio pod ekranem – temperatury w tych rejonach osiągają poziom 48-49 stopni Celsjusza. W pozostałych miejscach jest już o wiele lepiej (poniżej 40 stopni).System chłodzenia zastosowany w laptopie nosi nazwę Dream Cooling – jego pracę należy ocenić przyzwoicie, choć nie można mówić o jakichś spektakularnych wynikach.

Dream Machines G1050Ti - chłodzenie

Wentylatory da się usłyszeć, zwłaszcza gdy uruchomimy szczególnie wymagającą grę. Generowany szum nie jest jednak na tyle głośny, aby przeszkadzał podczas zabawy.

Dream Machines G1050Ti - ekran

Dream Machines G1050Ti sprzedawany jest w matrycę wykonaną w technologii IPS i pracującą w rozdzielczości Full HD. Spełnia ona wszelkie wymagania, jakie stawiane są urządzeniom gamingowym średniej klasy. Jakość odwzorowywanych kolorów, kontrast, kąty widzenia, luminancja – wszystko to stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. Pod tym względem, nic nam nie będzie przeszkadzała w trakcie gry. Co więcej, matryca laptopa została wyposażona w matową powłokę, która utrzymuje dobrą widoczność nawet przy nasłonecznieniu.

Dream Machines G1050Ti - wydajność

Najwyższa pora sprawdzić, jak omawiany laptop radzi sobie w ramach rozmaitych testów wydajnościowych. W popularnych programach diagnostycznych sprawdzona została konfiguracja wyposażona w procesor Intel Core i7-7700HQ, kartę Nvidia GeForce GTX 1050 Ti oraz 16 GB pamięci RAM. Na początek program Cinebench R15, który sprawdził możliwości procesora. W trybie jednowątkowym pokazał on wynik 152 punkty, a w wielowątkowym 738 punktów – są to bardzo dobre rezultaty. Równie dobrze spisała się karta graficzna, która w oprogramowaniu 3DMark Ice Storm Standard Graphics uzyskała 144888 punktów, a w 3DMark 11 Performance GPU 10402 punkty.

Dream Machines G1050Ti - do grania

Szybki rzut oka na testy wydajnościowe każą przypuszczać, że omawiany laptop jest w stanie obsłużyć wszystkie nowe gry na zadowalającym poziomie. I tak też jest w rzeczywistości, czego najlepszym potwierdzeniem będzie poniższa lista.

  • Mass Effect Andromeda – low: 105 fps, medium: 50 fps, high: 30 fps,
  • The Witcher 3 – low: 95 fps, medium: 85 fps, high: 48 fps,
  • Civilization VI – low: 70 fps, medium: 50 fps, high: 40 fps,
  • Titanfall 2 – low: 145 fps, medium: 125 fps, high: 70 fps,
  • FIFA 17 – low: 160 fps, medium: 148 fos, high: 122 fps.

Dream Machines G1050Ti - czy warto?

Laptop Dream Machines G1050Ti posiada wszystko to, czym powinien charakteryzować się solidny model gamingowy. Dysponuje bardzo szybkim procesorem, świetną grafiką i szybką pamięcią. Dodatkowo, ze względu na mniejszą wagę, pozwala na granie mobilne. Wszystko to sprawia, że jest on naprawdę warty polecenia. Jego jedynymi wadami są brudząca się obudowa oraz układ chłodzenia, który w pewnych sytuacjach pozwala urządzeniu rozgrzać się ponad miarę.

Podobne artykuły
 
Udostępnij
5,0
2 oceny
2 komentarzy
Oceń artykuł i Ty!

Komentarze (1)

Jest błąd w nazwie artykułu - "recenzcja" zamiast "recenzja"
Rzeczywiście, wkradła się literówka. Dziękujemy za spostrzegawczość :)

Wojtek z morele.net